O nas

raktuje teatr w podobny sposób jak widz przychodzący na spektakl, oczekując przeżycia emocji, zmierzenia się z tematem czy doświadczenia magii scenicznej. Nie traktuję teatru jako pracy, tylko jako „możliwość”. Teatr jest dla mnie obrazem, nieukończoną rzeźbą, czystą kartką, czy „leonardowskim” notatnikiem. Moim marzeniem jest we własnym ,,notatniku teatru’’ kontynuować poszukiwania, nie jako reżyser, nie jako aktor, ale jako twórca.

Dominik Gostomski

Boticello della sperientia

 

Leonardo, jak ujął to Kenneth Clark, był „najbardziej ciekawskim człowiekiem w dziejach”. Jego notatniki są świadectwem niezmożonych poszukiwań rozbudzonego umysłu, obserwacji, eksperymentu ciągłego zadawania pytań i poszukiwania rozwiązań. Leonardo, empirysta w pełnym znaczeniu tego słowa, podpisuje się Leonardo Vinci discepolo della sperientia (co można przełożyć jako „uczeń doświadczenia”, „uczeń eksperymentu”).

Jego dociekliwość wyraża się w pisarskim tiku widocznym na dziesiątkach zapisanych stron: wypróbowując świeżo zaostrzone pióro, z nawyku kreśli nim słowo dimmi – ,,powiedz mi’’. Bez wątpienia wielu ludzi tamtych czasów usłyszało to zaczepne Leonardowskie dimmi…